sobota, 12 lipca 2008
Goldfrapp - Utopia
Goldfrapp - Utopia
Płyta: Felt Mountain
Rok: 2000
A czy ja nie mówiłem, że przełom tysiącleci jest dość mało interesujący muzycznie? Tak, ale z każdym dniem, tygodniem, miesiącem...odkrywam coraz to bardziej wartościowe nagrania z tamtego okresu. Akurat Utopia to bardzo dobrze znany mi numer, od paru ładnych miesięcy, ale dopiero teraz wychodzi w moich małych prywatnych rankingach na pierwsze miejsce ulubionych nagrań Goldfrapp (na który oczywiście nadal mam ogromne ''połowanie'' co skutkuję, że mają piosenkę dnia...tym razem już jako pełny zespół, bez żadnych gościnnych występów Alison u Trickyego czy Orbital) Trip Hop się wtedy kończył? Taki prawdziwy? Nie. To nie jest typowo triphopowa płyta. Wystarczy przecież posłuchać choćby tego numery czy innego wyśmienitego singla Human. To jakiś niesamowity nurt muzyczny, który niestety nie doczekał się rozwinięcia - ale czy nowy album grupy Seventh Tree nie jest w pewnym sensie jego bardziej ''usposobioną do życia w komercji'' formą Felt Mountain? Oceńcie sami. Na razie zostawiam was z głosem Alison, operowym backgroundem i cudownymi syntezatorami....a to takie proste.
czwartek, 10 lipca 2008
Orbital - Are We Here?
Orbital - Are We Hre?
Płyta - Snivilisation
Rok - 1994
Zostajemy w kręgu electro, ale zmieniamy gatunek. Orbital to zasłużony prekursor brytyjskiego trance, dance i techno. Na razie praktycznie znany mi tylko z tej kompozycji gdzie wyjątkowo udziela się kto? Oczywiście, że Alison Goldfrapp. Wokal zalatuje shoegazem, ale w żadnym wypadku nie odbieram tego jako wady. Are We Here? tutaj w wersji singlowej, o wiele bardziej przystępnej niż 15 minutowa wersja albumowa. Minimalistycznie z tanecznym zacięciem. Śliczne.....i zobaczyć młodą Goldfrapp. Łał.
środa, 9 lipca 2008
Tricky feat. Alison Goldfrapp - Pumpkin
Ticky feat. Alison Goldfrapp - Pumpkin
Album - Maxinquaye
Rok - 1995
Piosenka dnia to nowa część mojego bloga.
Zaszczytny tytuł pierwszej z tego działu przypada kolaboracji Trickyego i Alison Goldfrapp z 1995 roku. Utwór Pumpkin znalazł się na debiutanckiej płycie byłego człowieka Massive Attack. Alison Goldfrapp, wtedy jeszcze znana dość słabo, jedynie z udzielania się w projekcie Orbital przyjęła zaproszenie do współpracy i jako jeden z kilku znakomitych gości na tym albumie zaśpiewała w przepięknym Pumpkin...tylko w nim niestety. Fani wokalu Alison zawiedzeni nie będą. Śpiewa cudownie, może obraziłaby się za ten tekst, ale muszę napisać, że równie dobrej formy wokalnej jak na razie w kompozycjach formacji Goldfrapp nie dostrzegłem. Do tego dochodzi jak zwykle sexowny i leniwy głos Trickyego....i niesamowity teledysk z błądzącym światełkiem. Klasyk gatunku trip hopowego zbudowany w części na samplu utworu Suffer (1993) grupy The Smashing Pumpkins.
wtorek, 8 lipca 2008
Pet Shop Boys - Bilingual - 1996
01. Discoteca
02. Single
03. Metamorphosis
04. Electricity
05. Se A Vida E (That's The Way Life Is)
06. It Always Comes As A Surprise
07. A Red Letter Day
08. Up Against It
09. The Survivors
10. Before
11. To Step Aside
12. Saturday Night Forever
W połowie lat 90 w Zjednoczonym Królestwie królował britpop i muzyka, która tak na dobrą sprawę jest jedną z części składowych w/w gatunku nie miała łatwa. Artyści z bagażem doświadczeń nie radzili sobie na rodzimych listach przebojów (Erasure, Duran Duran), a niektórzy wręcz zawiesili działalność, właśnie w tym traumatycznym dla nich okresie ''połówki''. Na całe szczęście kryzys zarówno artystyczny jak i w tamtym okresie już wieko średniego nie dotknął Neila Tennanta i Chrisa Lowe.
Pet Shop Boys w 1995 zaczęli pracę nad kolejnym krążkiem. Bilingual był drugą płytą wydaną w systemie 3-letnim, który towarzyszył grupie przez kilka następnych pozycji, a teraz znów powraca (przynajmniej tak podają źródła, że nowa płyta na początku 2009). Pracę zaczęto jednak już w 1994 roku. Very i jej ogromny sukces zaciągnął grupę w najdalsze części świata przy okazji koncertów w ramach Discovery Tour. Jednym z punktów wycieczki była Ameryka Południowa. Na tym też duet skupił się najbardziej. Wystarczy popatrzeć na tytuły i wsłuchać się w teksty takich piosenek jak Se A Vida E (That's The Way Life Is), Discoteca oraz Single Bilingual i od razu można pojąć czemu płyta nosi tytuł ''Dwujęzyczny''. Angielski oczywiście to język przyszłości, to język podstawa, a tym bardziej podatawa dla Neila Tennanta. Mimo to w powyższe kompozycje wplecione jest sporo wersów z języka Hiszpańskiego, który jak powszechnie wiadomo jest używany prawie w całej Ameryce Południowej. Na tym nie koniec inspiracji. Otwierająca Bilingual Discoteca, z wariacyjnymi samplami i świetną sekcją flamenco to nic innego jak utwór wyrwany z jednej z Połudiowych dyskotek, sprawiający wrażenie nagranego w parnej Amazońskiej dżungli. Doskonały (zmarnowany) materiał na singla. Discoteca i następujący potem Single tworzy jakby jeden długi, złożony kawałek. Tym razem mamy lekko przetworzony (ala ''katarowy'' głos) wokal i prawie identyczną pracę beatów jak w poprzedniku. Smaczku po raz kolejny dodają dęciaki....a wszystko kończy się cytatami z Discoteci - ''Gdzie tu jest najbliższa dyskoteka?'' - oczywiście po hiszpańsku. Bilingual przesiąknięty jest zresztą rytmami podrywającymi do tańczenia. Pod tym względem przewyższa nawet płytę Very. Se A Vida E (That's The Way Life Is), największy przebój tamtego okresu w karierze zespołu to kumulacja całej pozytywnej energii jaka znajduje się pod żółtą okładkę, na 5 calowym dysku. Być może najwcześniej napisany przez duet na sesji, prezent dla będącego w depresji przyjaciela wokalisty. Se A Vida E prezentuje największe wpływy dalekich wojaży grupy w strukturę kompozycji. Pet Shop Boys w celu nagrania drugiego singla z płyty użyli sampli z utworu Estrada Da Paixao, brazylijskiej grupy Olodum. Wesołe syntezatory, masa egzotycznych smaczków, dęciaki (w kółko je można chwalić za działanie na całej tej płycie) i kapitalna perkusja. W swoim ''regionie'' song perfekcyjny pod każdym względem...a przyjaciel już chyba szczęśliwy do końca życia.
Jak wspomniałem Se A Vida E była ''tylko'' drugim singlem z albumu i to dość nieszczęśliwy wybór. Sam zespół przyznał, że popełnił błąd wstawiając na głównego promotora kompozycje Before.
Piosenka ta kompletnie nie oddaje atmosfery jaka panuje na trackliście Bilingual. Before to pop/soul z jakimiś lekkim jazzowym zacięciem. Kawałek idealny do jakiegoś małego, cichego klubu na wieczorną imprezkę, ale czy równie dobrze sprawdza się w roli singla promującego tak żywy album, jednej z najbardziej odjechanych grup popowych? Nie tylko ja mam mieszanie uczucia co do tego wyboru jak i samej piosenki, która pokazuje raczej jak grałby Neil Tennat solo, gdyby nie współpraca z Lowem. W ogóle cała druga połowa albuma nie jest już tak dobra jak pierwsze 6 kompozycji. Oprócz Before jest też przyjemny acz zbyt wysoko nagrany (syntezatory) Up Against It, któremu według mnie brakuje mocnych, hardrockowych wręcz gitar i efekt byłby naprawdę bardzo dobry. A Red Letter Day to taki Bilingualowy Go West. Podniosły (też homo?) hymn o tym, że ciągle czekamy na kogoś kto powie, że nas kocha, a zdarzyć się to ma w tytułowy Red Letter Day (podniosły dzień, ale można też trochę pokombinować i napisać, że chodzi o walentynki chociażby). Zresztą o złożoności kompozycji i jej wyrazie świadczyć mogą wersy - ''all of those who don't fit in, who follow their instincts and are told they sin''. Dobitne podobieństwo to też fakt, że znów udziela się w tej kompozycji Rosyjski Chór Akademicki. W każdym razie utwór w klimatach disco/dance bez powera jak dla mnie. Jeśli ktoś już w tym momencie wątpi w sens muzyki słysząc określenie disco, niech lepiej nie słucha kończącego całość Saturday Night Forever. Nie muszę nic pisać. Tytuł przemówi sam (Bee Gees?).
Mój stan wiedzy na temat Pet Shop Boys każe mi myśleć, że nie tylko wydźwięk muzyczny płyty był wyjątkowy. Metamorfozę przeszły w pewien sposób teksty...no tak propo metamofrozy. I taki tytuł znalazł się na Bilingual. Autobiograficzny numer, który otwarcie pokazuje nam, że Pan Tennant woli chłopców. Po 1994 roku, kiedy w końcu wokalista zdecydował się przemówić na temat swojej orientacji takie teksty nikogo nie dziwią, a w dodatku ukazane zostało to w dość zabawny sposób. ''Każdy tekst jest osobisty'' - tak mówił o lirykach zawartych na płycie. W tym momencie można też zacząć się dogłębniej zastanawiać nad dwuznacznością tytułu płyty. Bilingual? Bilingul-sexual?....dalej....dalej.... A więc panie Tennat, tak jak w tekście - ''You grow up and experience this, a total metamorphosis'' Naprawdę ten utwór prawie w każdej linijce coś ciekawego zawiera (i to nieustane sex, sex, sex w backgroundzie). Nawiasem mówiąc Methamorphosis to fantastyczny utwór, w konwencji pop-elektronicznej z mówionym tekstem zahaczającym o rap i nie zważającym na interpunkcję.
Jeszcze chwilę zatrzymajmy się przy balladach. Są dwie, takie typówki. The Survivors. Ujdzie, miłe i przestrzenne. It Always Comes As A Surprise. Też UJDZIE. UJDZIE bo to piękny, najbardziej romantyczny chyba w karierze zespołu track. Pierwsza liga w towarzystwie Rent czy też Face The Truth. A w tle nadal ta Amerykańa dżungla i dialog fortepian-saksofon. Solówka nieziemska w wykonaniu tego ostatniego.
Patrzę i co widzę? Ktoś przypisał tej płycie łatkę Electro, House. Oh gdyby świat był taki prosty i można by stawiać tezy na podstawie wcześniejszych doświadczeń. Aż się boję myśleć ile osób zobaczyło taki opis Bilingual i nie sięgnęło z tego błahego powodu po niego.
Dzięki kolejnej porcji pomysłu na muzykę po raz kolejny można zaapelować do każdego kto nie lubi Brytyjczyków, żeby ''wszedł'' w ten album. Nie szukali żadnych innowacji, nie poddali się modnej konwencji grania jakiegoś trance czy innej techniawki i w czasie kryzysu DOBREGO popu sięgnęli po folklor i najlepsze cechy swojego unikalnego stylu. Może razić to brzmienie disco w niektórych momentach, mogą razić nachalne gejowskie teksty i jak zwykle - wokal, ale jeśli ktoś szuka dobrej płyty na lato to niech wali śmiało na allegro i kupuje. Aha, i tylko frapuje mnie ciągle ta kwestia, a raczej pytanie postawione w utworze rozpoczynającym Bilingual - ''Gdzie tu jest najbliższa dyskoteka?'' - bo odpowiedź wydaję się być bardzo oczywista.

Pet Shop Boys w 1995 zaczęli pracę nad kolejnym krążkiem. Bilingual był drugą płytą wydaną w systemie 3-letnim, który towarzyszył grupie przez kilka następnych pozycji, a teraz znów powraca (przynajmniej tak podają źródła, że nowa płyta na początku 2009). Pracę zaczęto jednak już w 1994 roku. Very i jej ogromny sukces zaciągnął grupę w najdalsze części świata przy okazji koncertów w ramach Discovery Tour. Jednym z punktów wycieczki była Ameryka Południowa. Na tym też duet skupił się najbardziej. Wystarczy popatrzeć na tytuły i wsłuchać się w teksty takich piosenek jak Se A Vida E (That's The Way Life Is), Discoteca oraz Single Bilingual i od razu można pojąć czemu płyta nosi tytuł ''Dwujęzyczny''. Angielski oczywiście to język przyszłości, to język podstawa, a tym bardziej podatawa dla Neila Tennanta. Mimo to w powyższe kompozycje wplecione jest sporo wersów z języka Hiszpańskiego, który jak powszechnie wiadomo jest używany prawie w całej Ameryce Południowej. Na tym nie koniec inspiracji. Otwierająca Bilingual Discoteca, z wariacyjnymi samplami i świetną sekcją flamenco to nic innego jak utwór wyrwany z jednej z Połudiowych dyskotek, sprawiający wrażenie nagranego w parnej Amazońskiej dżungli. Doskonały (zmarnowany) materiał na singla. Discoteca i następujący potem Single tworzy jakby jeden długi, złożony kawałek. Tym razem mamy lekko przetworzony (ala ''katarowy'' głos) wokal i prawie identyczną pracę beatów jak w poprzedniku. Smaczku po raz kolejny dodają dęciaki....a wszystko kończy się cytatami z Discoteci - ''Gdzie tu jest najbliższa dyskoteka?'' - oczywiście po hiszpańsku. Bilingual przesiąknięty jest zresztą rytmami podrywającymi do tańczenia. Pod tym względem przewyższa nawet płytę Very. Se A Vida E (That's The Way Life Is), największy przebój tamtego okresu w karierze zespołu to kumulacja całej pozytywnej energii jaka znajduje się pod żółtą okładkę, na 5 calowym dysku. Być może najwcześniej napisany przez duet na sesji, prezent dla będącego w depresji przyjaciela wokalisty. Se A Vida E prezentuje największe wpływy dalekich wojaży grupy w strukturę kompozycji. Pet Shop Boys w celu nagrania drugiego singla z płyty użyli sampli z utworu Estrada Da Paixao, brazylijskiej grupy Olodum. Wesołe syntezatory, masa egzotycznych smaczków, dęciaki (w kółko je można chwalić za działanie na całej tej płycie) i kapitalna perkusja. W swoim ''regionie'' song perfekcyjny pod każdym względem...a przyjaciel już chyba szczęśliwy do końca życia.
Jak wspomniałem Se A Vida E była ''tylko'' drugim singlem z albumu i to dość nieszczęśliwy wybór. Sam zespół przyznał, że popełnił błąd wstawiając na głównego promotora kompozycje Before.
Piosenka ta kompletnie nie oddaje atmosfery jaka panuje na trackliście Bilingual. Before to pop/soul z jakimiś lekkim jazzowym zacięciem. Kawałek idealny do jakiegoś małego, cichego klubu na wieczorną imprezkę, ale czy równie dobrze sprawdza się w roli singla promującego tak żywy album, jednej z najbardziej odjechanych grup popowych? Nie tylko ja mam mieszanie uczucia co do tego wyboru jak i samej piosenki, która pokazuje raczej jak grałby Neil Tennat solo, gdyby nie współpraca z Lowem. W ogóle cała druga połowa albuma nie jest już tak dobra jak pierwsze 6 kompozycji. Oprócz Before jest też przyjemny acz zbyt wysoko nagrany (syntezatory) Up Against It, któremu według mnie brakuje mocnych, hardrockowych wręcz gitar i efekt byłby naprawdę bardzo dobry. A Red Letter Day to taki Bilingualowy Go West. Podniosły (też homo?) hymn o tym, że ciągle czekamy na kogoś kto powie, że nas kocha, a zdarzyć się to ma w tytułowy Red Letter Day (podniosły dzień, ale można też trochę pokombinować i napisać, że chodzi o walentynki chociażby). Zresztą o złożoności kompozycji i jej wyrazie świadczyć mogą wersy - ''all of those who don't fit in, who follow their instincts and are told they sin''. Dobitne podobieństwo to też fakt, że znów udziela się w tej kompozycji Rosyjski Chór Akademicki. W każdym razie utwór w klimatach disco/dance bez powera jak dla mnie. Jeśli ktoś już w tym momencie wątpi w sens muzyki słysząc określenie disco, niech lepiej nie słucha kończącego całość Saturday Night Forever. Nie muszę nic pisać. Tytuł przemówi sam (Bee Gees?).
Mój stan wiedzy na temat Pet Shop Boys każe mi myśleć, że nie tylko wydźwięk muzyczny płyty był wyjątkowy. Metamorfozę przeszły w pewien sposób teksty...no tak propo metamofrozy. I taki tytuł znalazł się na Bilingual. Autobiograficzny numer, który otwarcie pokazuje nam, że Pan Tennant woli chłopców. Po 1994 roku, kiedy w końcu wokalista zdecydował się przemówić na temat swojej orientacji takie teksty nikogo nie dziwią, a w dodatku ukazane zostało to w dość zabawny sposób. ''Każdy tekst jest osobisty'' - tak mówił o lirykach zawartych na płycie. W tym momencie można też zacząć się dogłębniej zastanawiać nad dwuznacznością tytułu płyty. Bilingual? Bilingul-sexual?....dalej....dalej.... A więc panie Tennat, tak jak w tekście - ''You grow up and experience this, a total metamorphosis'' Naprawdę ten utwór prawie w każdej linijce coś ciekawego zawiera (i to nieustane sex, sex, sex w backgroundzie). Nawiasem mówiąc Methamorphosis to fantastyczny utwór, w konwencji pop-elektronicznej z mówionym tekstem zahaczającym o rap i nie zważającym na interpunkcję.
Jeszcze chwilę zatrzymajmy się przy balladach. Są dwie, takie typówki. The Survivors. Ujdzie, miłe i przestrzenne. It Always Comes As A Surprise. Też UJDZIE. UJDZIE bo to piękny, najbardziej romantyczny chyba w karierze zespołu track. Pierwsza liga w towarzystwie Rent czy też Face The Truth. A w tle nadal ta Amerykańa dżungla i dialog fortepian-saksofon. Solówka nieziemska w wykonaniu tego ostatniego.
Patrzę i co widzę? Ktoś przypisał tej płycie łatkę Electro, House. Oh gdyby świat był taki prosty i można by stawiać tezy na podstawie wcześniejszych doświadczeń. Aż się boję myśleć ile osób zobaczyło taki opis Bilingual i nie sięgnęło z tego błahego powodu po niego.
Dzięki kolejnej porcji pomysłu na muzykę po raz kolejny można zaapelować do każdego kto nie lubi Brytyjczyków, żeby ''wszedł'' w ten album. Nie szukali żadnych innowacji, nie poddali się modnej konwencji grania jakiegoś trance czy innej techniawki i w czasie kryzysu DOBREGO popu sięgnęli po folklor i najlepsze cechy swojego unikalnego stylu. Może razić to brzmienie disco w niektórych momentach, mogą razić nachalne gejowskie teksty i jak zwykle - wokal, ale jeśli ktoś szuka dobrej płyty na lato to niech wali śmiało na allegro i kupuje. Aha, i tylko frapuje mnie ciągle ta kwestia, a raczej pytanie postawione w utworze rozpoczynającym Bilingual - ''Gdzie tu jest najbliższa dyskoteka?'' - bo odpowiedź wydaję się być bardzo oczywista.

poniedziałek, 7 lipca 2008
Notowanie 83 (05.07.08)
AP. PP. LT.
01. 01. 05. The Good, The Bad And The Queen - The Good, The Bad And The Queen
02. 18. 02. The Verve - Love Is Noise
03. 07. 05. Roisin Murphy - Movie Star
04. 04. 04. The Dresden Dolls - Lonesome Organist Rapes Page-Turner
05. 05. 05. Elbow - An Audience With The Pope
06. 06. 04. Tindersticks - The Hungry Saw
07. 08. 08. The Cure - The Only One
08. 02. 10. Coldplay - Violet Hill
09. 03. 10. Nick Cave & The Bad Seeds - More News From Nowhere
10. 09. 13. Interpol - Pioneer To The Falls
11. 13. 07. M83 - Graveyard Girl
12. 12. 04. The Cure - Freakshow
13. 11. 05. Ladytron - Ghosts
14. 10. 09. The Jesus And Mary Chain - All Things Must Pass
15. 22. 03. Portishead - The Rip
16. 25. 05. Morrissey - All You Need Is Me
17. 14. 05. Blackfield - Where Is My Love?
18. NE. 01. Goldfrapp - Caravan Girl
19. 20. 03. The Music - Strenght In Numbers
20. 26. 03. R.E.M. - Sing For The Submarine
21. 15. 09. dEUS - Slow
22. 16. 05. Lao Che - Czarne Kowboje
23. 35. 02. The Fratellis - Mistress Mabel
24. 17. 08. The Last Shadow Puppets - The Age Of The Understatement
25. 19. 12. Goldfrapp - Happiness
26. 30. 03. Amy Macdonald - Poison Price
27. 21. 14. Portishead - Machine Gun
28. 24. 06. Renton - Walk Aside
29. 23. 10. R.E.M. - Hollow Man
30. 28. 10. The Subways - Girls & Boys
31. NE. 01. The Raconteurs - Many Shades Of Black
32. 41. 02. The Futureheads - Radio Heart
33. NE. 01. The Last Shadow Puppets - Standing Next To Me
34. 36. 02. Lowe - A 1000 Miles
35. 31. 10. Foo Fighters - Cheer Up Boys (Your Makeup Is Running)
36. 29. 11. Guillemots - Get Over It
37. 32. 11. Nine Inch Nails - Discipline
38. 51. 03. Editors - Bones
39. NE. 01. Primal Scream - Can't Go Back
40. 40. 04. The Dandy Warhols - Wasp In The Lotus
41. 27. 09. Coldplay - Viva La Vida
42. 33. 14. dEUS - The Architect
43. 37. 16. Radiohead - Nude
44. 39. 13. Elbow - Grounds For Divorce
45. 38. 14. Lao Che - Hydropiekłowstąpienie
46. 42. 07. Organizm - Głowa
47. 55. 04. The Hoosiers - Coops And Robbers
48. 49. 03. The Kooks - Shine On
49. 34. 07. Death Cub For The Cutie - I Will Possess Your Heart
50. 44. 11. The Wombats - Backfire In The Disco
51. 46. 18. Carla Bruni - Autumn
52. 45. 12. Steve Lukather - Tell Me What You Want From Me
53. 47. 12. The Racounteurs - Salute Your Solution
54. NE. 01. The Gutter Twins - God's Children
55. 43. 06. Gavin Rossdale - Love Remains The Same
56. 48. 06. Guillemots - Falling Out Of Reach
57. 50. 07. Hercules And Love Affair - Blind
58. 52. 06. Martina Topley Bird - Carnies
59. 56. 17. Roisin Murphy - You Know Me Better
60. 58. 18. Rufus Wainwright - Between My Legs
Z listy wypadły:
z 53 - Big Day - Jedyny Słodki Problem - po 7 tyg.
z 54 - PJ Harvey - The Devil - po 18 tyg.
z 57 - Jarvis Cocker - Heavy Weather - po 12 tyg.
z 59 - Lao Che - Drogi Panie - po 18 tyg.
z 60 - Muzyka Końca Lata - Chłopaki - po 8 tyg.
01. 01. 05. The Good, The Bad And The Queen - The Good, The Bad And The Queen
02. 18. 02. The Verve - Love Is Noise
03. 07. 05. Roisin Murphy - Movie Star
04. 04. 04. The Dresden Dolls - Lonesome Organist Rapes Page-Turner
05. 05. 05. Elbow - An Audience With The Pope
06. 06. 04. Tindersticks - The Hungry Saw
07. 08. 08. The Cure - The Only One
08. 02. 10. Coldplay - Violet Hill
09. 03. 10. Nick Cave & The Bad Seeds - More News From Nowhere
10. 09. 13. Interpol - Pioneer To The Falls
11. 13. 07. M83 - Graveyard Girl
12. 12. 04. The Cure - Freakshow
13. 11. 05. Ladytron - Ghosts
14. 10. 09. The Jesus And Mary Chain - All Things Must Pass
15. 22. 03. Portishead - The Rip
16. 25. 05. Morrissey - All You Need Is Me
17. 14. 05. Blackfield - Where Is My Love?
18. NE. 01. Goldfrapp - Caravan Girl
19. 20. 03. The Music - Strenght In Numbers
20. 26. 03. R.E.M. - Sing For The Submarine
21. 15. 09. dEUS - Slow
22. 16. 05. Lao Che - Czarne Kowboje
23. 35. 02. The Fratellis - Mistress Mabel
24. 17. 08. The Last Shadow Puppets - The Age Of The Understatement
25. 19. 12. Goldfrapp - Happiness
26. 30. 03. Amy Macdonald - Poison Price
27. 21. 14. Portishead - Machine Gun
28. 24. 06. Renton - Walk Aside
29. 23. 10. R.E.M. - Hollow Man
30. 28. 10. The Subways - Girls & Boys
31. NE. 01. The Raconteurs - Many Shades Of Black
32. 41. 02. The Futureheads - Radio Heart
33. NE. 01. The Last Shadow Puppets - Standing Next To Me
34. 36. 02. Lowe - A 1000 Miles
35. 31. 10. Foo Fighters - Cheer Up Boys (Your Makeup Is Running)
36. 29. 11. Guillemots - Get Over It
37. 32. 11. Nine Inch Nails - Discipline
38. 51. 03. Editors - Bones
39. NE. 01. Primal Scream - Can't Go Back
40. 40. 04. The Dandy Warhols - Wasp In The Lotus
41. 27. 09. Coldplay - Viva La Vida
42. 33. 14. dEUS - The Architect
43. 37. 16. Radiohead - Nude
44. 39. 13. Elbow - Grounds For Divorce
45. 38. 14. Lao Che - Hydropiekłowstąpienie
46. 42. 07. Organizm - Głowa
47. 55. 04. The Hoosiers - Coops And Robbers
48. 49. 03. The Kooks - Shine On
49. 34. 07. Death Cub For The Cutie - I Will Possess Your Heart
50. 44. 11. The Wombats - Backfire In The Disco
51. 46. 18. Carla Bruni - Autumn
52. 45. 12. Steve Lukather - Tell Me What You Want From Me
53. 47. 12. The Racounteurs - Salute Your Solution
54. NE. 01. The Gutter Twins - God's Children
55. 43. 06. Gavin Rossdale - Love Remains The Same
56. 48. 06. Guillemots - Falling Out Of Reach
57. 50. 07. Hercules And Love Affair - Blind
58. 52. 06. Martina Topley Bird - Carnies
59. 56. 17. Roisin Murphy - You Know Me Better
60. 58. 18. Rufus Wainwright - Between My Legs
Z listy wypadły:
z 53 - Big Day - Jedyny Słodki Problem - po 7 tyg.
z 54 - PJ Harvey - The Devil - po 18 tyg.
z 57 - Jarvis Cocker - Heavy Weather - po 12 tyg.
z 59 - Lao Che - Drogi Panie - po 18 tyg.
z 60 - Muzyka Końca Lata - Chłopaki - po 8 tyg.
niedziela, 6 lipca 2008
Koniec urlopu/Police później
Mam dwie informacje. Zacznę od dobrej...i tak powinienem od niej zacząć. Wróciłem już z urlopu i blog odżyje, przynajmniej do czasu kolejnej mojej sierpniowej podróży na północ Polski.
Rwę sobie włosy z głowy, bo zapomniałem zabrać ze wsi relacji z koncertu The Police, którą to tam napisałem. W ogóle ostatnio jakiś pech chodzi po świecie. Zapomniałem recenzji, forum mycharts padło na kilka dni....eh...Nie mam możliwości dostania się do tych plików przez najbliższej trzy tygodnie. Mam nadzieję, że po tym okresie ktoś będzie miał ochotę zapoznać się z moimi wypocinami.
Na razie zaglądam na strony, odpisuje, robię po-urlopowe porządki i z nowym materiałem na bloga melduje się być może późnym wieczorem dnia dzisiejszego - a będzie to nowe notowanie listy.
Pozdrawiam.
Rwę sobie włosy z głowy, bo zapomniałem zabrać ze wsi relacji z koncertu The Police, którą to tam napisałem. W ogóle ostatnio jakiś pech chodzi po świecie. Zapomniałem recenzji, forum mycharts padło na kilka dni....eh...Nie mam możliwości dostania się do tych plików przez najbliższej trzy tygodnie. Mam nadzieję, że po tym okresie ktoś będzie miał ochotę zapoznać się z moimi wypocinami.
Na razie zaglądam na strony, odpisuje, robię po-urlopowe porządki i z nowym materiałem na bloga melduje się być może późnym wieczorem dnia dzisiejszego - a będzie to nowe notowanie listy.
Pozdrawiam.
czwartek, 26 czerwca 2008
Notowanie 82 (28.06.08)
AP. PP. LT.
01. 01. 04. The Good, The Bad And The Queen - The Good, The Bad And The Queen
02. 03. 09. Coldplay - Violet Hill
03. 02. 09. Nick Cave & The Bad Seeds - More News From Nowhere
04. 06. 03. The Dresden Dolls - Lonesome Organist Rapes Page-Turner
05. 12. 04. Elbow - An Audience With The Pope
06. 10. 03. Tindersticks - The Hungry Saw
07. 08. 04. Roisin Murphy - Movie Star
08. 07. 07. The Cure - The Only One
09. 04. 12. Interpol - Pioneer To The Falls
10. 05. 08. The Jesus And Mary Chain - All Things Must Pass
11. 16. 04. Ladytron - Ghosts
12. 13. 03. The Cure - Freakshow
13. 29. 06. M83 - Graveyard Girl
14. 11. 04. Blackfield - Where Is My Love?
15. 09. 08 dEUS - Slow
16. 20. 04. Lao Che - Czarne Kowboje
17. 15. 07. The Last Shadow Puppets - The Age Of The Understatement
18. NE. 01. The Verve - Love Is Noise
19. 14. 11. Goldfrapp - Happiness
20. 33. 02. The Music - Strenght In Numbers
21. 17. 13. Portishead - Machine Gun
22. 24. 02. Portishead - The Rip
23. 19. 09. R.E.M. - Hollow Man
24. 18. 05. Renton - Walk Aside
25. 31. 04. Morrissey - All You Need Is Me
26. 32. 02. R.E.M. - Sing For The Submarine
27. 21. 08. Coldplay - Viva La Vida
28. 25. 09. The Subways - Girls & Boys
29. 22. 10. Guillemots - Get Over It
30. 41. 02. Amy Macdonald - Poison Price
31. 28. 09. Foo Fighters - Cheer Up Boys (Your Makeup Is Running)
32. 26. 10. Nine Inch Nails - Discipline
33. 27. 13. dEUS - The Architect
34. 23. 06. Death Cub For The Cutie - I Will Possess Your Heart
35. NE. 01. The Fratellis - Mistress Mabel
36. NE. 01. Lowe - A 1000 Miles
37. 30. 15. Radiohead - Nude
38. 35. 13. Lao Che - Hydropiekłowstąpienie
39. 36. 12. Elbow - Grounds For Divorce
40. 43. 03. The Dandy Warhols - Wasp In The Lotus
41. NE. 01. The Futureheads - Radio Heart
42. 38. 06. Organizm - Głowa
43. 42. 05. Gavin Rossdale - Love Remains The Same
44. 34. 10. The Wombats - Backfire In The Disco
45. 37. 11. Steve Lukather - Tell Me What You Want From Me
46. 39. 17. Carla Bruni - Autumn
47. 40. 11. The Racounteurs - Salute Your Solution
48. 47. 05. Guillemots - Falling Out Of Reach
49. 53. 02. The Kooks - Shine On
50. 46. 06. Hercules And Love Affair - Blind
51. 57. 02. Editors - Bones
52. 45. 05. Martina Topley Bird - Carnies
53. 44. 07. Big Day - Jedyny Słodki Problem
54. 48. 18. PJ Harvey - The Devil
55. 59. 03. The Hoosiers - Coops And Robbers
56. 50. 16. Roisin Murphy - You Know Me Better
57. 49. 12. Jarvis Cocker - Heavy Weather
58. 51. 16. Rufus Wainwright - Between My Legs
59. 52. 18. Lao Che - Drogi Panie
60. 55. 08. Muzyka Końca Lata - Chłopaki
Z listy wypadły:
z 54 - Hey - W Imieniu Dam (Live) - po 4 tyg.
z 56 - Eric Avery & Shirley Manson - Maybe - po 13 tyg.
z 58 - Rush - The Way The Wind Blows - po 11 tyg.
z 60 - Porcupine Tree - Normal - po 14 tyg.
01. 01. 04. The Good, The Bad And The Queen - The Good, The Bad And The Queen
02. 03. 09. Coldplay - Violet Hill
03. 02. 09. Nick Cave & The Bad Seeds - More News From Nowhere
04. 06. 03. The Dresden Dolls - Lonesome Organist Rapes Page-Turner
05. 12. 04. Elbow - An Audience With The Pope
06. 10. 03. Tindersticks - The Hungry Saw
07. 08. 04. Roisin Murphy - Movie Star
08. 07. 07. The Cure - The Only One
09. 04. 12. Interpol - Pioneer To The Falls
10. 05. 08. The Jesus And Mary Chain - All Things Must Pass
11. 16. 04. Ladytron - Ghosts
12. 13. 03. The Cure - Freakshow
13. 29. 06. M83 - Graveyard Girl
14. 11. 04. Blackfield - Where Is My Love?
15. 09. 08 dEUS - Slow
16. 20. 04. Lao Che - Czarne Kowboje
17. 15. 07. The Last Shadow Puppets - The Age Of The Understatement
18. NE. 01. The Verve - Love Is Noise
19. 14. 11. Goldfrapp - Happiness
20. 33. 02. The Music - Strenght In Numbers
21. 17. 13. Portishead - Machine Gun
22. 24. 02. Portishead - The Rip
23. 19. 09. R.E.M. - Hollow Man
24. 18. 05. Renton - Walk Aside
25. 31. 04. Morrissey - All You Need Is Me
26. 32. 02. R.E.M. - Sing For The Submarine
27. 21. 08. Coldplay - Viva La Vida
28. 25. 09. The Subways - Girls & Boys
29. 22. 10. Guillemots - Get Over It
30. 41. 02. Amy Macdonald - Poison Price
31. 28. 09. Foo Fighters - Cheer Up Boys (Your Makeup Is Running)
32. 26. 10. Nine Inch Nails - Discipline
33. 27. 13. dEUS - The Architect
34. 23. 06. Death Cub For The Cutie - I Will Possess Your Heart
35. NE. 01. The Fratellis - Mistress Mabel
36. NE. 01. Lowe - A 1000 Miles
37. 30. 15. Radiohead - Nude
38. 35. 13. Lao Che - Hydropiekłowstąpienie
39. 36. 12. Elbow - Grounds For Divorce
40. 43. 03. The Dandy Warhols - Wasp In The Lotus
41. NE. 01. The Futureheads - Radio Heart
42. 38. 06. Organizm - Głowa
43. 42. 05. Gavin Rossdale - Love Remains The Same
44. 34. 10. The Wombats - Backfire In The Disco
45. 37. 11. Steve Lukather - Tell Me What You Want From Me
46. 39. 17. Carla Bruni - Autumn
47. 40. 11. The Racounteurs - Salute Your Solution
48. 47. 05. Guillemots - Falling Out Of Reach
49. 53. 02. The Kooks - Shine On
50. 46. 06. Hercules And Love Affair - Blind
51. 57. 02. Editors - Bones
52. 45. 05. Martina Topley Bird - Carnies
53. 44. 07. Big Day - Jedyny Słodki Problem
54. 48. 18. PJ Harvey - The Devil
55. 59. 03. The Hoosiers - Coops And Robbers
56. 50. 16. Roisin Murphy - You Know Me Better
57. 49. 12. Jarvis Cocker - Heavy Weather
58. 51. 16. Rufus Wainwright - Between My Legs
59. 52. 18. Lao Che - Drogi Panie
60. 55. 08. Muzyka Końca Lata - Chłopaki
Z listy wypadły:
z 54 - Hey - W Imieniu Dam (Live) - po 4 tyg.
z 56 - Eric Avery & Shirley Manson - Maybe - po 13 tyg.
z 58 - Rush - The Way The Wind Blows - po 11 tyg.
z 60 - Porcupine Tree - Normal - po 14 tyg.
Break
W związku z moim wyjazdem na wieś, przez trochę ponad tydzień od jutra, na blogu nie będą pojawiały się nowe wpisy. Zachęcam więc do przeglądania archiwum i komentowania innych, już napisanych rzeczy. Spróbuję jeszcze dziś znaleźć czas, aby wstawić aktualne-przyśpieszone notowanie DLP, ale nie wiem czy mi się to uda, bo już około 18:00 muszę być przygotowany na koncert Counting Crows i The Police.
środa, 25 czerwca 2008
....,a Oasis po raz siódmy
Pod koniec września w radiu puszczony zostanie utwór The Shock Of The Lightning, napisany przez Noela Gallaghera pierwszy singiel promujący. Wokalista opisuje utwór jako bardzo wciągający numer, który został napisany cholernie szybko i również błyskawicznie nagrany.
Tracklista płyty nie jest jeszcze znana. Spekuluję się, że kilka z piosenek zawartych ostatecznie na Dig Out Your Soul to będą już starsze utwory, skomponowane na przestrzeni ostatnich lat.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
