czwartek, 24 lipca 2008

Whatever is wrong with Marillion?

Bez obaw. Marillion ma się bardzo dobrze, właśnie kończy pracę nad swoim kolejnym krążkiem studyjnym zatytułowanym Happiness Is The Road. Data premiery jeszcze nie jest znana. Zespół jednak zapewnia, że materiał usłyszeć będzie można już we wrześniu.
W międzyczasie na stronie http://www.whateveriswrongwithyou.com/ został zorganizowany konkurs w którym wygrać można pokaźną sumkę 5000 funtów.
''Wystarczy'' zrealizować (jak najszybciej) teledysk do utworu Whatever Is Wrong With You, który prawdopodobnie pojawi się na singlu promującym płytę. Video, które do końca listopada zdobędzie tytuł najchętniej oglądanego w serwisie Youtube.com dostanie nagrodę.
Sam utwór można ściągnąć w tym momencie z w/w witryny, za darmo, w jakości 128 kb/s.
Marillion deklarują, że albumowa wersja utworu różnić się będzie od tej obecnej.

13 Października

The Cure wystawiają swoich fanów na coraz większą próbę nerwów. Album, który zwykło się nazywać już ''13'' pierwotnie miał ukazać się we wrześniu...2007 roku. Ostatecznie po kilkukrotnej zmianie terminów stanęło na 13 września, teraz zespół ogłosił, że 13 Października to będzie odpowiednia data. Co jest powodem tej decyzji?
Podobno 13 Września do sklepów ma trafić już nie 5 singiel z płyty, lecz EP-ka zawierająca wszystkie singlowe utwory plus kilka remixów.
Może wreszcie miesiąc ''Halloween'' będzie ostatecznym czasem powrotu grupy?
W międzyczasie dowiedziałem się, że singiel The Perfect Boy (13 sierpnia of course) będzie zawierał na ''drugiej stronie'' kompozycję Without You. Trwają spekulację czy utwór ten nie nazywał się pierwotnie Christmas Without You, a taki właśnie pojawił się na wstępnej, choć oficjalnie nie potwierdzonej, trackliście albumu jeszcze sprzed kilku miesięcy.
Oby tylko nie doszło do spełnienia się słów: Christmas will be still without Cure.

środa, 23 lipca 2008

DLP - Numery ''1''


WSZYSTKIE NUMERY 1 DOMOWEJ LISTY PRZEBOJÓW


Grudzień 2006:

01 - 09.12.06 - Keane - Crystal Ball

02 - 16.12.06 - Keane - Crystal Ball

03 - 23.12.06 - Keane - Crystal Ball

04 - 30.12.06 - Keane - Crystal Ball

Styczeń 2007:

05 - 06.01.07 - Scissor Sisters - Land Of A Thousand Words

06 - 13.01.07 - Scissor Sisters - Land Of A Thousand Words

07 - 20.01.07 - The Good, The Bad And The Queen - Kingdom Of Doom

08 - 27.01.07 - The Good, The Bad And The Queen - Kingdom Of Doom

Luty 2007:

09 - 03.02.07 - Placebo & Alison Mosshart - Meds

10 - 10.02.07 - Placebo & Alison Mosshart - Meds

11 - 17.02.07 - Placebo & Alison Mosshart - Meds

12 - 24.02.07 - Placebo & Alison Mosshart - Meds

Marzec 2007:

13 - 03.03.07 - Scissor Sisters - She's My Man

14 - 10.03.07 - Arcade Fire - Black Mirror

15 - 17.03.07 - Arcade Fire - Black Mirror

16 - 24.03.07 - Arcade Fire - Black Mirror

17 - 31.03.07 - Arcade Fire - Black Mirror

Kwiecień 2007:

18 - 07.04.07 - Arcade Fire - Black Mirror

19 - 14.04.07 - Arcade Fire - Black Mirror

20 - 21.04.07 - Kings Of Leon - On Call

21 - 28.04.07 - Black Rebel Motorcycle Club - Weapon Of Choice

Maj 2007:

22 - 05.05.07 - Bloc Party - I Still Remember

23 - 12.05.07 - Bloc Party - I Still Remember

24 - 19.05.07 - Interpol - The Heinrich Maneuver

25 - 26.05.07 - Interpol - The Heinrich Maneuver

Czerwiec 2007:

26 - 02.06.07 - Interpol - The Heinrich Maneuver

27 - 09.06.07 - Interpol - The Heinrich Maneuver

28 - 16.06.07 - Muse - Map Of The Problematique

29 - 23.06.07 - The White Stripes - Icky Thump

30 - 30.06.07 - Muse - Map Of The Problematique

Lipiec 2007:

31 - 07.07.07 - The Smashing Pumpkins - Tarantula

32 - 14.07.07 - The Smashing Pumpkins - Tarantula

33 - 21.07.07 - The Smashing Pumpkins - Tarantula

34 - 28.07.07 - Rush - Spindrift

Sierpień 2007:

35 - 04.08.07 - Rush - Spindrift

36 - 11.08.07 - Rush - Spindrift

37 - 18.08.07 - Rush - Spindrift

38 - 25.08.07 - Rush - Spindrift

Wrzesień 2007:

39 - 01.09.07 - Manic Street Preachers - Indian Summer

40 - 08.09.07 - Manic Street Preachers - Indian Summer

41 - 15.09.07 - Manic Street Preachers - Indian Summer

42 - 22.09.07 - Manic Street Preachers - Indian Summer

43 - 29.09.07 - Manic Street Preachers - Indian Summer

Październik 2007:

44 - 06.10.07 - Manic Street Preachers - Indian Summer

45 - 13.10.07 - Manic Street Preachers - Indian Summer

46 - 20.10.07 - Manic Street Preachers - Indian Summer

47 - 27.10.07 - Manic Street Preachers - Indian Summer

Listopad 2007:

48 - 03.11.07 - The Smashing Pumpkins - That's The Way (My Love Is)

49 - 10.11.07 - Editors - The Racing Rats

50 - 17.11.07 - Editors - The Racing Rats

51 - 24.11.07 - Editors - The Racing Rats

Grudzień 2007:

52 - 01.12.07 - Editors - The Racing Rats

53 - 08.12.07 - Metallica - Only Happy When It Rains (Live)

54 - 15.12.07 - Metallica - Only Happy When It Rains (Live)

55 - 22.12.07 - Metallica - Only Happy When It Rains (Live)

56 - 29.12.07 - David Gahan - Deeper And Deeper

Styczeń 2008:

57 - 05.01.08 - David Gahan - Deeper And Deeper

58 - 12.01.08 - Nick Cave & The Bad Seeds - Dig, Lazarus, Dig!!!

59 - 19.01.08 - Nick Cave & The Bad Seeds - Dig, Lazarus, Dig!!!

60 - 26.01.08 - Nick Cave & The Bad Seeds - Dig, Lazarus, Dig!!!

Luty 2008:

61 - 02.02.08 - Radiohead - Jigsaw Falling Into Place

62 - 09.02.08 - Radiohead - Jigsaw Falling Into Place

63 - 16.02.08 - R.E.M. - Supernatural Superserious

64 - 23.02.08 - R.E.M. - Supernatural Superserious

Marzec 2008:

65 - 01.03.08 - R.E.M. - Supernatural Superserious

66 - 08.03.08 - R.E.M. - Supernatural Superserious

67 - 15.03.08 - R.E.M. - Supernatural Superserious

68 - 22.03.08 - Blonde Redhead - Spring And By Summer Fall

69 - 29.03.08 - Rufus Wainwright - Between My Legs

Kwiecień 2008:

70 - 05.04.08 - Rufus Wainwright - Between My Legs

71 - 12.04.08 - dEUS - The Architect

72 - 19.04.08 - Elbow - Grounds For Divorce

73 - 26.04.08 - Elbow - Grounds For Divorce

Maj 2008:

74 - 04.05.08 - R.E.M. - Hollow Man

75 - 11.05.08 - R.E.M. - Hollow Man

76 - 18.05.08 - Nick Cave & The Bad Seeds - More News From Nowhere

77 - 25.05.08 - Nick Cave & The Bad Seeds - More News From Nowhere

78 - 31.05.08 - Nick Cave & The Bad Seeds - More News From Nowhere

Czerwiec 2008:

79 - 07.06.08 - Nick Cave & The Bad Seeds - More News From Nowhere

80 - 14.06.08 - The Good, The Bad And The Queen - The Good The Bad And The Queen

81 - 21.06.08 - The Good, The Bad And The Queen - The Good The Bad And The Queen

82 - 28.06.08 - The Good, The Bad And The Queen - The Good The Bad And The Queen

Lipiec 2008:

83 - 05.07.08 - The Good, The Bad And The Queen - The Good The Bad And The Queen

84 - 12.07.08 - Goldfrapp - Caravan Girl

85 - 19.07.08 - Goldfrapp - Caravan Girl

86 - 26.07.08 - The Verve - Love Is Noise

Sierpień 2008:

87 - 02.08.08 - The Verve - Love Is Noise

88 - 08.08.08 - The Verve - Love Is Noise

89 - 16.08.08 - Interpol - Rest Of My Chemistry

90 - 23.08.08 - The Raconteurs - Many Shades Of Black

91 - 30.08.08 - Interpol - Rest Of My Chemistry

Wrzesień 2008:

92 - 06.09.08 - Kings Of Leon - Sex On Fire

93 - 13.09.08 - Guillemots - Kriss Kross

94 - 20.09.08 - TV On The Radio - Halfway Home

95 - 27.09.08 - TV On The Radio - Halfway Home

Październik 2008:

96 - 04.10.08 - TV On The Radio - Halfway Home

97 - 11.10.08 - Roisin Murphy - Slave To Love

98 - 18.10.08 - Coldplay - Yes/Chinese Sleep Chant

99 - 25.10.08 - Coldplay - Yes/Chinese Sleep Chant

Listopad 2008:

100 - 01.11.08 - Coldplay - Yes/Chinese Sleep Chant

101 - 08.11.08 - Elbow - The Bones Of You

102 - 15.11.08 - Elbow - The Bones Of You

103 - 22.11.08 - Oasis - I'm Outta Time

104 - 29.11.08 - Oasis - I'm Outta Time

Grudzień 2008:

105 - 06.12.08 - Oasis - I'm Outta Time

106 - 13.12.08 - TV On The Radio - Family Tree

107 - 20.12.08 - TV On The Radio - Family Tree

108 - 27.12.08 - Portishead - Hunter

Styczeń 2009:

109 - 03.01.09 - The Raconteurs - Carolina Drama

110 - 10.01.09 - The Raconteurs - Carolina Drama

111 - 17.01.09 - Fleet Foxes - He Doesn't Know Why

112 - 24.01.09 - Fleet Foxes - He Doesn't Know Why

113 - 31.01.09 - Animal Collective - My Girls

Luty 2009:

114 - 07.02.09 - Pet Shop Boys - Love Etc.

115 - 14.02.09 - Pet Shop Boys - Love Etc.

116 - 21.02.09 - Pet Shop Boys - Love Etc.

117 - 28.02.09 - Pet Shop Boys - Love Etc.

Marzec 2009:

118 - 07.03.09 - UNKLE - Against The Grain

119 - 14.03.09 - UNKLE - Against The Grain

120 - 21.03.09 - PJ Harvey & John Parish - Black Hearted Love

121 - 28.03.09 - Yeah Yeah Yeahs - Zero

Kwiecień 2009:

122 - 04.04.09 - Yeah Yeah Yeahs - Zero

123 - 11.04.09 - Yeah Yeah Yeahs - Zero

124 - 18.04.09 - Yeah Yeah Yeahs - Zero

125 - 25.04.09 - Yeah Yeah Yeahs - Zero

Maj 2009:

126 - 02.05.09 - Franz Ferdinand - No You Girls

127 - 09.05.09 - Franz Ferdinand - No You Girls

128 - 16.05.09 - Jarvis Cocker - I Never Said I Was Deep

129 - 23.05.09 - Matt Eliott - Bomb The Stock Exchange

130 - 30.05.09 - Kings Of Leon - Revelry

Czerwiec 2009:

131 - 06.05.09 - Kings Of Leon - Revelry

132 - 13.05.09 - Eels - My Timing Is Off

133 - 20.05.06 - The Veils - The Letter

134 - 27.05.06 - Yeah Yeah Yeah - Heads Will Roll

Lipiec 2009:

135 - 04.05.96 - Little Boots - New In Town



Godzina z The Verve

Na stronach portalu wikipedia pojawiła się informacja o tajmingu nowej płyty The Verve.
Album Forth wstępnie planowany na 18 sierpnia zostanie wydany tydzień później, a 10 utworów zamieszczonych na płycie zapewni nam ponad godzinę rozrywki!
W międzyczasie zespół podał informację, że na stronę b singla Love Is Noise trafi kompozycja Chic Dub.


The Verve - Forth:

  1. "Sit and Wonder" - 6:52
  2. "Love Is Noise'' - 5:29
  3. "Rather Be" - 5:38
  4. "Judas" - 6:19
  5. "Numbness" - 6:35
  6. "I See Houses" - 5:37
  7. "Noise Epic" - 8:14
  8. "Valium Skies" - 4:34
  9. "Columbo" - 7:30
    • "Ma Ma Soul" (LP version exclusive bonus recording)
    • "Muhammad Ali" (LP version exclusive bonus recording)
  10. "Appalachian Springs" - 7:34

Love Is Noise:
  • CD
  1. "Love Is Noise"
  2. "Chic Dub"
  • 7' vinyl
  1. "Love Is Noise"
  2. "Let the Damage Begin" [Live 2007]
  • 12' vinyl
  1. "Love Is Noise"
  2. "A Man Called Sun" [Live 2007]

wtorek, 22 lipca 2008

Video - Video Gra - 2008










01. Bella
02. Papierowy Księżyć
03. Soft (feat. Ania Wyszkoni)
04. Co Za Dzień!
05. Weź Nie Pierdol!
06. Między Nami
07. Zapomniałem O Tobie
08. King Bee
09. Oglądaj TV
10. Video Killed The Radio Star
11. Idę Na Plażę
12. Rollercoater
13. Po Co Nam Ten Sen
14. Bella (Wersja Angielska)

W pierwszej połowie 2007 roku całym Polskim rynkiem muzycznym wstrząsnęła wiadomość o rozpadzie legendarnej pop-rockowej grupy Virgin. Charyzmatyczna wokalistka Dorota Rabczewska vel. Doda Elektroda postawiła na karierę solową, a współzałożyciel Tomasz Lubart został sam na lodzie.
Waleczne Gdańskie serce nie pozwoliło jednak zmarnować tak wspaniale zainicjowanej kariery.
Już pod koniec roku zebrał grupę kolegów-muzyków-outsiderów i grając między innymi w programie Kuba Wojewódzki Show, będącym kuźnią gwiazd polskiej sceny muzycznej, ogłosił powstanie nowej grupy pod intrygującym tytułem Video. A teraz skończmy tą bajkę.

Wystarczy już wejść na blog grupy by doświadczyć jednej z największych hipokryzji w życiu.
''Blog o grupie Video, której każda piosenka jest hitem'' - a to nie jedyny przykład sporego tupetu grupy i ich bezpretensjonalnej szczerości. Album ukazał się już w marcu i chyba łatwo się domyślać, że przynajmniej dla mnie nie był żadnym priorytetem skoro dopiero teraz postanawiam, trochę z nudów, wyskrobać coś albumie Video Gra.
Zespół określający się mianem rockowego wydał bardzo banalny album zarówno w aspekcie muzyki jak i tekstów. Taki album, jakich na pewno nie potrzeba więcej na rodzimym rynku, bo mamy ich pod dostatkiem. W każdym razie sama ''legendarna'' osoba lidera plus kilka oczywiście nieudanych, ale wizjonerskich posunięć sprawiło, że ZAISTNIELI.
Wśród 14 numerów znalazło się miejsce na dwa covery + jakże pomysłową, angielskojęzyczną wersję piosenki Bella. Utwór nagrany w iście Papa Dancowym (czy też już obecnie poprawnie pisząc Papa D-owym) stylu. Śmieszne syntezatory, wkurzające falsetowe chórki i powtarzany jak mantra refren: ''To twoja wina, twoja wina, bez happy-endu smutny finał''. Ok, kogo to zaciągnie na parkiet tego zaciągnie, ale proszę nie używać nazwy rock, tylko dlatego, że tak jest ładnie.

Pozostała część albumu wygląda dokładnie tak samo. Czasem tylko melodie już nie są tak chwytliwe, ale komu to przeszkadza jeśli przecież na małą płytkę czy do radia to nie trafi?
Video Gra zwróciła jednak jeszcze moją uwagę w kilku momentach. Pojawia się w jej szeregach m.in. utwór Papierowy Księżyc, zaaranżowany jeszcze bardziej dziecinnie niż oryginał i robiący równie ''cukierkowe'' wrażenie mimo sporej partii gitary. Nie myślałem, że to napiszę, ale ciekawie prezentuje się wplot w całość sampla z utworu Beat It dobrze znanego nam artysty.
Jeszcze inny cover kryję się w drugiej części płyty. Myślę, że idealniej trafić nie mogli bo mowa tu o piosence duetu The Buggles - Video Killed The Radio Star. Tylko, że w ich przypadku jej przekaz wydaję się być mocno utopijny. Największa innowacja? Jeszcze bardziej wyraźne i słodkie ''ołła ołła''. Przewidywalne.

Jak się nie ma atutów to trzeba przyciągnąć publikę mocniejszymi środkami. Video nie boi się pisać nawet otwarcie wulgarnych tekstów. Weź Nie Pierdol! - tak! Silna piosenka, idealna by zaskarbić sobie sympatię osób, które utknęły gdzieś między ''blokowym'' hip hopem, a popem i nie wiedzą co z sobą zrobić. Tylko jak odbierać taki numer w kontekście takiego albumu? Ciekawe ile razy musieli nagrywać od nowa refren tej piosenki zanim zabrzmiał naprawdę ''męsko'' i ''twardo''? To igranie ze zdrowiem, z muzyczną poprawnością i ideałami, ale jednak ten utwór chwyta najbardziej. Inne, słynne ''trzy słowa do Ojca Dyrektora'' padają w tekście utworu Oglądaj TV, będacym rozliczeniem z polskim show-businessem (do którego Video z pewnością się zalicza) i znanego ze wspomnianego już Kuba Wojewódzki Show.
Ostatnie resztki nadziei nikną wraz z końcem utworu Po Co Nam Ten Sen. 7 minut trwania to lipa. Połowę czasu stanowi niczemu nie służące wyciszenie, a następnie następuje krótki, acz intensywnie punk-rockowy motyw.

Podsumować mógłbym ten wywód wieloma cytatami. ''Weźcie nie Pierdolcie'', ''Na wasz widok nawet pies się nie cieszy'', ''Na nic płacz, nie myślę więcej o was'', ''Do domu się zwijajcie, na wasz już czas'' - wszystkie te wersy (może ze zmienionymi podmiotami osobowymi) i wiele wiele więcej sztuki znajdziecie na płycie, którą stacja VIVA okrzyknęła najbardziej skandalizującym krążkiem roku. Dziw bierze, że w całym tym projekcie zgodziła się wziąć udział wokalistka grupy Łzy Ania Wyszkoni - wcześniej nie posądzona przez moją skromną osobę o tak amuzyczne nastawienie. Tomek Lubart znajdzie fanów, o to chyba nie trzeba się martwić...i tylko Dody, tylko Dody żal...


niedziela, 20 lipca 2008

TOP 30 Garbage

Czas na kolejną odsłonę serii TOP. Tym razem kolei na Garbage. Będzie to dobre podsumowanie mojej już prawie rocznej przygody z tym zespołem. Wszystkie podobieństwa (wokalistka, 4 płyty, literka ''G'') związane z Goldfrapp przypadkowe i nie miały związku z tym, że dzisiaj to właśnie ich TOP pojawi się na blogu ;) Za co ich cenię? Za różnorodność - przede wszystkim kocham ich za to, że każdy album (nawet jeśli jest mniej udany) prezentuje zupełnie inne oblicze Szkocko/Amerykańskiego kwartetu. Nie każdego stać na takie eksperymentowanie, a im to w dodatku świetnie wychodzi. Ważna jest również postać BARDZO charyzmatycznej wokalistki, która ma w sobie masę energii i zawsze mówi i śpiewa o tym o czym myśli. Nie wielu jest artystów o tam wielkim EGO...z pewnością. Doskonały warsztat techniczny - chodzi mi tu o pozostałych członków grupy, którzy są producentami i dobrymi muzykami - to kolejna zaleta. Co prawda wspomniałem o różnorodności, ale TOP został w większości opanowany przez utwory z pierwszej i drugiej płyty grupy. Końcówka jest bardziej wyrównana, sporo numerów z ostatniej jak dotąd pozycji Bleed Like Me.

TOP 30 Garbage:
kolejno: miejsce, tytuł, tytuł płyty

01 - Vow (Garbage)
02 - Stupid Girl (Garbage)
03 - Only Happy When It Rains (Garbage)

04 - Push It (Version 2.0)
05 - Milk (Garbage)
06 - The Trick Is To Keep Breathing (Version 2.0)
07 - #1 Crush (Garbage, b-sid)
08 - Queer (Garbage)
09 - Temptation Waits (Version 2.0)
10 - Sleep Together (Version 2.0)

11 - Supervixen (Garbage)
12 - Bleed Like Me (Bleed Like Me)

13 - You Look So Fine (Version 2.0)

14 - Subhuman (Garbage, b-side)

15 - I Think I'm Paranoid (Version 2.0)

16 - Deadwood (Version 2.0, b-side)
17 - As Heaven Is Wide (Garbage)

18 - Run Baby Run (Bleed Like Me)

19 - Hammering In My Head (Version 2.0)

20 - Begging Bone (beautifulgarbage, b-side)
21 - Boys Wanna Fight (Bleed Like Me)

22 - When I Grow Up (Version 2.0)

23 - Breaking Up The Girl (beautifulgarbage)

24 - Right Between The Eyes (Bleed Like Me)

25 - Shut Your Mouth (beautifulgarbage)

26 - Wicked Ways (Version 2.0)

27 - Fix Me Now (Garbage)

28 - The World Is Not Enough (James Bond Soundtrack)

29 - Trip My Wire (Garbage, b-side)

30 - A Stroke Of Luck (Garbage)

Lowe - Kino International - 2008










01 - Berlin Night Express
02 - A 1000 Miles
03 - Thick As Thieves
04 - Now That I've Tasted You
05 - Dice Roller
06 - So Close So Far
07 - Free Fall
08 - Shadows Rising
09 - A Room With A View
10 - Sirens Calling


Przyszło czekać fanom synthpopu długie 4 lata na nowy krążek Szwedzkiej formacji Lowe. Sytuacja jest dość dziwna, bo nie często się zdarza by grupa uhonorowana nagrodą Newcomer Of The Year oraz nominowana w najbardziej prestiżowych kategoriach na Scandinavian Alternative Music Awards (Best Song, Best Album) skazała się na zapomnienie przez tak długi okres czasu, świadomie rezygnując z możliwości szerszego zaistnienia. Czyżby ten wynik czasowy był kolejnym podobieństwem między Lowe, a ich idolami? Premierę płyty odkładano kilka razy m.in...z powodu złamanej ręki gitarzysty - chodziło konkretnie o problemy z realizacją klipu do pierwszego singla. W końcu ukazała się 9 Czerwca i...nic się nie zdarzyło. W polsce album zdobyć bardzo trudno, nie piszę teraz nawet o tradycyjnej formie nabywania płyt w sklepach muzycznych. Nawet nielegalna próba dotarcia do materiału kończyła się niczym. I tak do dnia wczorajszego.

Pierwsze podstawowe pytanie: Nadal brzmią jak ''oni''?
Tak, Lowe nadal są pod silnym wpływem muzyki Depeche Mode, New Order, Pet Shop Boys czy The Cure. No surprises. Trzeba zdać sobie sprawę, że Kino International to nie miałbyć oryginalny produkt na bio-pomysłach. Skandynawowie świetnymi refrenami i hołdującymi w/w zespołom ścianami syntezatorów i gitar mieli przygotować słuchaczy na ich płyty, dostarczyć rozrywki na kilka tyg. tegorocznego lata.
Skupienie przy pierwszym utworze wskazane. Powinien on dać sygnał co będzie działo się przez najbliższe 43 minuty. Berlin Night Express posiada dość mało wymyślne, acz interesujące intro wyjęte z szumiącego radia. Muzyka. Wchodzi The Cure, a to za sprawą charakterystycznej partii basu, przy której od razu budzą się skojarzenia związane z utworem A Forest. Szkoda tylko, że z każdą minutą utwór przeistacza się w bardziej tradycyjne elektroniczne granie, bas jest obecny, ale to już tylko tło, znika też ta niepokojąca melodia. Oprócz Josefssona słychać tu również dobrze wpasowujący się damski wokal, ale nie wiadomo czyim jest on popisem.
Dalej znane z singla A 1000 Miles. Jeśli nie było okazji bym wcześniej napisał o tym singlu to teraz mogę to zrobić. Tak widzę ten zespół! Mocno na-beat-owany numer z wyśmienitą partią ''orientalnych klawiszy'' służących za motyw przewodni numeru. Gdzieś z dala ''freakująca'' gitara, która nie ma prawa zburzyć tego syntetycznego królestwa.

Po przesłuchaniu całej płyty z niechęcią stwierdziłem jednak, że to właśnie A 1000 Miles jest najlepszą kompozycją jaką dane mi było usłyszeć w tym roku z fabryki Lowe.
Szwedzi pokazują tutaj jeden z najbardziej nielubianych modeli albumu. Z każdą piosenką jest nudniej i tak dochodzi się do zupełnie bezbarwnego tria Shadows Rising-A Room With A View-Sirens Calling. Te kilka minut to bezskuteczna próba nawiązania do melodii klasycznych już dla gatunku piosenek z pierwszej płyty (The Vanishing, My Song). Zespół postanowił iść w kierunku bardziej ułożonych, spokojnych i grzecznych melodii co przyniosło mizerne skutki.
Faktycznie, mają swój własny styl, bo ich idole tak nudno nie grają. Najbardziej boli zamykający Sirens Calling. W idei złożony, monumentalny numer. W praktyce rzewna piosenka kompletnie bez duszy, dostrojona z braku pomysłów mało udanymi chórkami.
Teksty to już chyba tradycyjnie też nie jest opus-magnum muzyki Lowe. Wyrażenia kluczowe, wprowadzone do googli, pozwalające wyszukać informacje o Norwegach to: ''i need you'', ''see your eyes'', ''dreams, hopes and fears''. Dlatego tak ważny jest/był w ich muzyce pomysł na melodię. Nie jest tajemnicą, że trio razem z innymi przedstawicielami gatunku ciągle musi balansować na granicy kiczu i geniuszu. Tym razem niebezpiecznie zsuwa się w tym pierwszym kierunku. Na szczęście nie spadli do końca, bo...
Lekko ''łupankowe'' Free Fall to wreszcie sound jakiego oczekuję. Prawda, nie ma tu kszty własnej innowacyjności, jest jednak refren, który pozwoli być może wypełnić dyskoteki w Sztokholmie i okolicach. Bliski ideałowi i sile A 1000 Miles jest też Now That I've Tasted You. Najbardziej mroczny kawałek na Kino International to 99'9% Depeche Mode. Utwór do złudzenia przypomina ''momenty'' Personal Jesus, głos to znów podobny wynik procentowy podawany w skali Gahana. Wyjątkowo w tym wypadku trzeba być uczciwym i przyznać, że Now That I've Tasted You doskonale nadawałby się na album muzyków z Basildon, szczególnie, że klimatem idealnie pasuje do Playing The Angel z 2005 roku. W imię swojego muzycznego wychowania jestem w stanie pochwalić nawet troszkę wtórny Dice Roller. Głównie za inteligentny bas i ''liczony'' refren.
So Close, So Far natomiast, wydaję się być całkiem ''sprawną'' balladą - ale ''złapie'' dopiero po kilku odsłuchach.

Nie chcę mi przez gardło przejść słowo ''zawód'', ale nie będę oszukiwać potencjalnych słuchaczy Kino International, że spędzą te trzy kwadranse z doskonale wysmakowanym synthpopem.
Mam dla gości z Lowe radę. Postawcie na żywsze brzmienia, dokooptujcie gitary (sam bas, który i tak jest kompletnie nie słyszalny nie wystarcza) i na koniec nie każcie czekać na następce KI tak długo, bo jak tak dalej pójdzie to zostaniecie za kilka lat dodatkiem do Szwedzkiej prasy za 2 korony. Po koleżeńsku dam 3, mocno naciągane....i obiecuję, że taki miły nie będę w przyszłości jeśli sprezentujecie taki sam album. W każdym razie statystki są jasne: są piosenki świetne, niezłe i beznadziejne. Naprawdę ciężko to dokładnie ocenić. Warto było czekać cztery lata? NIE! Warto było czekać?...Możliwe.




sobota, 19 lipca 2008

Notowanie 85 (19.07.08)

AP. PP. LT.

01. 01. 03. Goldfrapp - Caravan Girl

02. 02. 04. The Verve - Love Is Noise
03. 03. 07. Roisin Murphy - Movie Star
04. 04. 06. The Dresden Dolls - Lonesome Organist Rapes Page-Turner
05. 05. 07. The Good, The Bad And The Queen - The Good, The Bad And The Queen
06. 06. 07. Elbow - An Audience With The Pope
07. 07. 06. Tindersticks - The Hungry Saw
08. 12. 05. Portishead - The Rip
09. 18. 05. R.E.M. - Sing For The Submarine
10. 08. 07. Morrissey - All You Need Is Me

11. 09. 15. Interpol - Pioneer To The Falls
12. 23. 03. The Raconteurs - Many Shades Of Black
13. 13. 12. Nick Cave & The Bad Seeds - More News From Nowhere
14. 26. 02. The Cure - Sleep When I'm Dead
15. 15. 06. The Cure - Freakshow
16. 21. 04. The Fratellis - Mistress Mabel
17. 10. 10. The Cure - The Only One
18. 14. 12. Coldplay - Violet Hill
19. 11. 09. M83 - Graveyard Girl
20. 17. 05. The Music - Strenght In Numbers

21. 28. 03. The Last Shadow Puppets - Standing Next To Me
22. 16. 14. Goldfrapp - Happiness
23. 20. 11. The Jesus And Mary Chain - All Things Must Pass
24. 32. 02. Tricky - Slow
25. 25. 05. Amy Macdonald - Poison Prince
26. NE. 01. Interpol - Rest Of My Chemistry
27. 29. 04. Lowe - A 1000 Miles
28. 27. 04. The Futureheads - Radio Heart
29. 34. 05. Editors - Bones
30. 24. 11. dEUS - Slow

31. NE. 01. Nick Cave & The Bad Seeds - Midnight Man
32. 19. 07. Ladytron - Ghosts
33. 22. 07. Blackfield - Where Is My Love?
34. 36. 02. Duffy - Warvick Avenue
35. 30. 10. The Last Shadow Puppets - The Age Of The Understatement
36. 31. 16. Portishead - Machine Gun
37. 39. 02. Gabriella Cilmi - Sweet About Me
38. 33. 06. Lao Che - Czarne Kowboje
39. 35. 07. The Subways - Girls & Boys
40. 37. 12. Foo Fighters - Cheer Up Boys (Your Makeup Is Running)

41. 44. 02. Sigur Ros - Inní Mér Syngur Vitleysingur
42. NE. 01. Duran Duran - Skin Divers
43. 40. 06. The Dandy Warhols - Wasp In The Lotus
44. 41. 03. Primal Scream - Can't Go Back
45. 45. 02. Peter Gabriel & Friends - Everything Comes From You
46. 38. 12. R.E.M. - Hollow Man
47. 43. 08. Renton - Walk Aside
48. 55. 11. Coldplay - Viva La Vida
49. 47. 06. The Hoosiers - Coops And Robbers
50. 42. 13. Guillemots - Get Over It

51. 48. 16. dEUS - The Architect
52. 46. 03. The Gutter Twins - God's Children
53. NE. 01. Ladyhawke - Paris Is Burning
54. 50. 09. Organizm - Głowa
55. 49. 05. The Kooks - Shine On
56. 52. 18. Radiohead - Nude
57. 51. 16. Lao Che - Hydropiekłowstąpienie
58. 53. 13. Nine Inch Nails - Discipline
59. 56. 09. Death Cub For The Cutie - I Will Possess Your Heart
60. 54. 15. Elbow - Grounds For Divorce

Z listy wypadły:

z 57 - The Wombats - Backfire In The Disco - po 12 tyg.
z 58 - Steve Lukather - Tell Me What You Want From Me - po 13 tyg.
z 59 - Carla Bruni - Autumn - po 19 tyg.
z 60 - The Racounteurs - Salute Your Solution - po 13 tyg.

czwartek, 17 lipca 2008

Wrześniowy Ż.A.R. Smashing Pumpkins

Pewien czas temu na stronach brytyjskiego portalu en.wikipedia.org ukazała się informacja, że grupa Smashing Pumpkins pracuje nad nowym materiałem i planuje wydać singla jeszcze w tym roku. Informacje te potwierdziły się ostatnio i jak na razie wiadomo, że singiel G.L.O.W. trafi do sprzedaży we wrześniu tego roku. Nie wiadomo czy będzie on promował jakieś wydawnictwo czy będzie tzw. stand-alone. Członkowie The Smashing Pumpkins obecnie przygotowują się do niewielkiej trasy koncertowej, która ma ruszyć w sierpniu.

środa, 16 lipca 2008

Brett Anderson - Wilderness - 2008










01. A Different Place
02. The Empress
03. Clowns
04. Chinese Whispers
05. Blessed
06. Funeral Mantra
07. Back To You (feat. Emmanuelle Seigner)
08. Knife Edge
09. P. Marius


Co się dzieję z Brettem Andersonem? Ex-wokalista Suede od pewnego czasu ucieka od nurtu, który w latach 90 wyznaczył razem ze swoją macierzystą formacją. W solowej wersji, już na pierwszym krążku wydanym niecałe półtora roku temu postanowił oddać się poszukiwaniom wewnętrznego piękna i zaprezentował bardzo spokojny i wyważony repertuar, odbiegający od oczekiwań. Płyta została dość obojętnie przyjęta - brakowało refrenów na miarę Trash czy Animal Nitrate, było za to dużo melancholii i smutku.

Nie inaczej jest w przypadku Wilderness, której tytuł pasuje jak ulał. Instrumentalnie bowiem jest to faktycznie pustkowie. O ile w przypadku debiutanckiego krążka mieliśmy do czynienia z praktycznie całą gamą potrzebnego sprzętu, dzięki któremu udało się w końcu wykreować potencjalne przeboje (Love Is Dead, Dust And Rain) to na Wilderness obecne są tylko: gitara akustyczna, fortepian, sekcja smyków.
Każdy utwór na albumie został zaaranżowany tylko i wyłączenie na te rzeczy. Efekt nie jest trudny do przewidzenia. Jest jeszcze bardziej smutno, melancholijne i rzewnie niż na pierwszej płycie. Ale nie jest tak, żebym ciągle narzekał. Ta płyta ma dzięki w/w zabiegom dużo uroku. Czuję się, że Anderson podszkolił się w komponowaniu przez ten rok, pisanie materiału wychodzi mu lepiej. O ile na Brett Anderson (tak przemyślanie nazywał się debiut) największą radością było usłyszenie utworu w up-tempo to tutaj już początek - A Different Place - przykuwa uwagę. Jak zwykle charyzmatyczny śpiew, choć już chyba nie tak maksymalnie wykorzystywany jak kiedyś, piękne partie skrzypiec i akompaniament fortepianu, czyli tak jak na całej płycie, ale ma to swoją niepowtarzalną melodykę.
Podobnie na plus zasługują: Chinese Whispers, gdzie Brett pokazuje w końcu siłę swojego głosu, najbardziej pogodny na albumie Blessed oraz Funeral Mantra - tutaj sam tytuł dobrze oddaje klimat kompozycji. Z drugiej strony osobiście najbardziej zawiodłem się na piosence Back To You. Utwór wydany na singlu jeszcze w tamtym roku, był odrzutem z sesji na pierwszy krążek artysty. Charakteryzowało go proste brzmienie (ala 80's) syntezatorów, miłe harmonie i równie przyjemne chórki. Pojawił się i saksofon. Teraz jednak na potrzeby nowej płyty trzeba było zrezygnować ze wszystkich tych unowocześnień. Piosenka nadal dobra, ale już nie aż tak bardzo. Nie pomaga jej nawet gościnny udział w nagraniu Emmanuelle Seigner, bo od dziś wiemy, że to dobra wokalistka nie jest.
Chciałbym jeszcze podkreślić, że całość brzmi jakby została nagrana na jednej sesji, a raczej na koncercie w jednym ze studiów BBC w Londynie. To tylko 35 minut muzyki. Pieniędzy by za dużo na to nie poszło...

Zdaję mi się, że Brett gra na dwa fronty, lecz niestety nie udzielę odpowiedzi dlaczego. Z jednej strony próbuje separować się od wielkiego rynku, ale przecież to on tylko w tamtyk roku sprezentował fanom aż 3(!) oficjalne koncertowe płyty. Live In London, Union Chapel oraz Queen Elizabeth Hall. W dodatku każda osoba będąca 7 lipca na jednym z jego występów dostała za darmo kopię nowej płyty na USB.
W jednej z piosenek na Wilderness śpiewa:
''You climb . The clouds caress. Yes, I am blessed''
Po posłuchaniu Wilderness na pewno nie mogę udzielić mu owego błogosławieństwa. Ale to nie jest zła płyta, dam mu i trzecią i czwartą szansę jak będzie trzeba. Ikony zawsze będą ikonami, mimo wszystko.